W swoim życiu niepokorna
Trzymam dystans chowam twarz
Dom wypełnia chłodna cisza
Wspomnienia raz na jakiś czas
Powiedz mi że będzie dobrze
Wmawiaj mi że szczęście mam
Odpędź ciemność chwil zwątpienia
I kochaj jak ten pierwszy raz
Chociaż myśli złe są przy mnie
Chociaż w żyłach płynie strach
Przy tobie wiarę mam
Me oczy mają blask
Nadzieje płoną nam
Że zostaniesz ze mną jeden raz
Ten jeden raz dziś
Ten jeden raz
Me ulice deszcz przykrywa
Stłumiona wstydem ciągle trwam
Czy poczuć ciebie będę godna
Czy nie ma na to żadnych szans
Jak morderca doskonały
Swym milczeniem skręcasz kark
Kto z was wie dziś co da mi szczęście
Nie on nie ty kimkolwiek będziesz
Nie być w twoim życiu znów tłem
Nie dać się
Nie być w twoim życiu już tłem
Znaleźć siłę w sobie chcę
by tak jak nikt nauczyć się
Samej żyć, wybacz mi
Kto z was jest dziś wart mych poświęceń
Nie on nie ty przynajmniej wiesz czego chcę
Nie być w twoim życiu...
Znaleźć siłę w sobie chcę...
Czasem w nocy budzi mnie
Niespokojnie dziwny lęk
Here I stand
Faced against the rain
Truly Lord
I didn't want to change
Yet I know
That I've seen my God
I was so blind
Now I really want you to be
More than love
Or has it
More than trust
Of what I am ashamed
Yes I know
That I've seen my God
I was so blind
Are you gonna leave without me
By your side
Why should I depend on you again?
Who tells me how
How can I depend on you again
Guess you know
That I've seen my God
I was so blind
Do you wanna see how it feels
No, no
To see me cry
Who tells me why
Why should I depend on you again
Who tells me why
Why should I depend on you again
Who tells me how
How can I depend on you again