Kiedy widzę w twoich oczach strach
Sam już nie wiesz czy uwierzyć masz
W sens mych słów, w moje łzy
Wiem, że trudno z czasem razem trwać
Z czasem każdy dotyk traci smak
Z czasem też braknie sił
Nic nie daje większej wiary w życia sens,
Że na końcu swojej drogi spotkam cię
Ref. (2x)
Starczy słów
By wzniecić w nas dziś ogień
Starczy słów
Bym mogła wierzyć w nas
Starczy sił
By przetrwać to czekanie
Starczy słów
Bym mogła uśpić strach
Starczy słów
Może warto czasem więcej dać
Niż próbować uciec jeszcze raz
Warto znów razem być
Nic nie daje większej wiary w życia sens,
Że na końcu swojej drogi spotkasz mnie
Ref. (2x)
Pazerność, jak bluszcz razem z wiekiem w twym ciele rozrasta
oplata ci serce i rozum, już w sidłach jej trwasz
nienawiść do innych i zazdrość ci oczy przesłania
a ogrom twych potrzeb to wielka studnia bez dna
Wilczy apetyt dziś masz
mym kosztem bawisz się
niewinną przy tym masz twarz
zatrutą w żyłach krew
zwinnie kryjesz swój fałsz
lecz we mnie budzi wstręt
tak dwulicowy ktoś
Rozchwiana wewnętrznie swym chłodem zewnętrznym odstraszasz
a grzechy jak silny narkotyk nie dają ci spać
uśpiony zbudź rozum, wytężaj swe siły i błagaj
by ktoś podał rękę, otworzył ci oczy na prawdy świat
Wilczy apetyt dziś masz
mym kosztem bawisz się
niewinną przy tym masz twarz
zatrutą w żyłach krew
zwinnie kryjesz swój fałsz
lecz we mnie budzi wstręt
tak dwulicowy ktoś
Wilczy apetyt dziś masz
zwinnie kryjesz swój fałsz
przy tym niewinną taką masz twarz
Przyznaję czasem
Nie umiem dojść do siebie
To wiesz wiem ja
Próbuję czasem
Oszukać samą siebie
To grzech
O rzeczy mało ważne potykam się
Umieram by odradzać się
Czekaj na mnie
Zbliżam się...
Masz czas żeby zabić strach
Już dosyć tych kłamstw odpowiedz
Z kim chciałbyś być
Masz czas by zrozumieć fakt
Już dosyć swych lat
Przez kogoś płaczę
W pogoni tracę
Swój rozum niepotrzebnie
To pech
Cokolwiek znaczę jeśli znaczę
Nie umiesz żyć beze mnie to wiem
O rzeczy mało ważne potykasz się
Niewiele jeszcze o mnie wiesz
Czekaj na mnie...
Masz czas...