Od tamtej chwili inna ja
Patrząc na siebie siebie mi żal
Jak bardzo mocno dano mi
Odczuć, że nic nie znaczę
Ciągle pamiętam tamten dzień
Walczyć o siebie miałam szansę
O coś co ważne mogło być
Oto kim będę dalej

Ciągle pamiętam tamten dzień
W sobie znalazłeś siłę i lęk
Ostrze do ręki dałeś mi
Bronić się miałam szansę
A to co robę grzechem jest
Grzechem wypełniam wnętrze swoje
Ostrze do serca wbiłam dziś
Nie mogłam patrzeć jak
Kolejny raz zgubiłam swój rozsądek
Już nie ochronisz mnie
Straciłam twarz i dziś odpowiem
Za wszystko za co chcę
Tak łatwo nic się nie udaje
Potrafię ranić też
Tak z całych sił i nie przestaję
Dopóki tego chcę
Kolejny raz już nie zabłądzę
Już nie ochronisz mnie...


Nie mów mi nigdy
Tych słów nie pojmiesz sam
I nie wiesz jak bardzo ich żal
Nie widzisz nigdy
Już nie chcesz widzieć, jak
Jedno z nas rani
Nie ja

Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tak mi Ciebie brak
Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tylko powiedz tak
To wszystko czego chcę

Mam tyle przed sobą
Mój Bóg odnalazł mnie
Lecz nie wiem naprawdę
Kim jest

Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tak mi Ciebie brak
Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tylko powiedz tak
Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tak mi Ciebie brak