Od tamtej chwili inna ja
Patrząc na siebie siebie mi żal
Jak bardzo mocno dano mi
Odczuć, że nic nie znaczę
Ciągle pamiętam tamten dzień
Walczyć o siebie miałam szansę
O coś co ważne mogło być
Oto kim będę dalej

Ciągle pamiętam tamten dzień
W sobie znalazłeś siłę i lęk
Ostrze do ręki dałeś mi
Bronić się miałam szansę
A to co robę grzechem jest
Grzechem wypełniam wnętrze swoje
Ostrze do serca wbiłam dziś
Nie mogłam patrzeć jak
Kolejny raz zgubiłam swój rozsądek
Już nie ochronisz mnie
Straciłam twarz i dziś odpowiem
Za wszystko za co chcę
Tak łatwo nic się nie udaje
Potrafię ranić też
Tak z całych sił i nie przestaję
Dopóki tego chcę
Kolejny raz już nie zabłądzę
Już nie ochronisz mnie...


Przyznaję czasem
Nie umiem dojść do siebie
To wiesz wiem ja
Próbuję czasem
Oszukać samą siebie
To grzech

O rzeczy mało ważne potykam się
Umieram by odradzać się

Czekaj na mnie
Zbliżam się...

Masz czas żeby zabić strach
Już dosyć tych kłamstw odpowiedz
Z kim chciałbyś być
Masz czas by zrozumieć fakt
Już dosyć swych lat
Przez kogoś płaczę

W pogoni tracę
Swój rozum niepotrzebnie
To pech
Cokolwiek znaczę jeśli znaczę
Nie umiesz żyć beze mnie to wiem

O rzeczy mało ważne potykasz się
Niewiele jeszcze o mnie wiesz

Czekaj na mnie...

Masz czas...