Nie mów mi nigdy
Tych słów nie pojmiesz sam
I nie wiesz jak bardzo ich żal
Nie widzisz nigdy
Już nie chcesz widzieć, jak
Jedno z nas rani
Nie ja

Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tak mi Ciebie brak
Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tylko powiedz tak
To wszystko czego chcę

Mam tyle przed sobą
Mój Bóg odnalazł mnie
Lecz nie wiem naprawdę
Kim jest

Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tak mi Ciebie brak
Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tylko powiedz tak
Jeśli możesz mi pomóc
Nie odmawiaj, nie mów nie
Tak mi Ciebie brak


Już coraz mniej sam wiesz
Nadziei w nas
Staram się zwalczyć
Własny ból i żal
Dziś tylko ty mógłbyś
Ukoić strach
Wypełnić pustkę mego ja choć raz

Tracę siłę wymykasz się
Z mych rąk

Zobaczysz przyjdzie dzień
przyjrzę się waszemu szczęściu
Wybaczyć będzie lżej twemu sercu

Podaruj mi mój gniew
przeklinam los
Za to że dał ci spotkać ją

Tracę siłę
To czego chcesz jest nią

Zobaczysz przyjdzie dzień
przyjrzę się waszemu szczęściu
Odnajdziesz może w niej
Jakąś cząstkę mnie
Zobaczysz przyjdzie dzień
Zniknie też żal w moim sercu
Odnajdziesz może w niej
Jakąś cząstkę mnie

Szukam szczęścia
Niby chcę tego co ty
Skoro tak jest gdzie tkwił nasz błąd
Zobaczysz...