Zamknięta w sobie szukasz ucieczki
Boisz się wyjść, boisz się chcieć
Wiem jak jest trudno strach przezwyciężyć
Na przekór życiu nadawać mu sens
Wszystkim nam brakuje szczęścia
Masz to, na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzisz to, co dobre jest
Mam dużo sił, lecz ufać nie będę
Choć dobry los dał co chciałam mieć
Kiedyś dla ciebie byłam diamentem
Zmienił mnie czas, zmieniły mnie łzy
Wszystkim nam brakuje szczęścia
Masz to, na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzisz to, co dobre jest
Wszyscy tak pragniemy szczęścia
Masz to, na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzisz to, co dobre jest
Wszystkim nam brakuje szczęścia
Masz to, na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzę to, co dobre jest
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D1512876%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten1512876')
Zapewne spytać znów chcesz
Czy to, co robię, jest złe
Sądząc po minie, nie zrozumiesz już mnie
To takie straszne, gdy nagle bliski Ci ktoś
Szarpie za gardło, nie pytając o głos
Już nie wystarczy mi być, ugodnie przychylać się
Choć takie działanie nie opłaca się, wiem
To niepotrzebny twój stres
Zapewne łatwiej jest być po stronie silnych i mieć
Wszystko co zechcesz, czego pragniesz - i wiesz
Nie jesteś głupi, świadomie dajesz się bić
Będą Ci współczuć, będziesz starał się być
Tam wszędzie, gdzie inni też dostrzegą jaką masz chcęć
Takie działanie tylko wzmaga mój lęk
Że bycie cwanym ma sens
Chciwość zgubi Cię
Głupcem staniesz się
Chciwość zrodzi grzech
Mówię tak bo wiem
Świadomie pytam się, gdzie - pomiędzy nocą a dniem
Jest twoja godność, czemu sprzedajesz się
Jesteś za płytki, co z tobą dzieje się znów
Co Cię rozbija, co tak tępi twój mózg
Jak to możliwe? Lecz natarczywie
Powraca naga prawda i walczysz z rozumem
Znów jesteś na dnie
Chciwość zgubi Cię
Głupcem staniesz się
Chciwość zrodzi grzech
Mówię tak bo wiem
Będę patrzeć, aż wypatrzę Cię
Spośród wielu innych podłych świństw
I choćbyś nawet w kamień zmienił się
I w tej postaci żył
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Nazbyt dobrze by zaprzestać ranić
Nie przestanę wiem póki siłę mam
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz
I coraz szybciej w żyłach płynie krew
I coraz częściej miewasz podłe sny
Że krwi upuszczam by doczekać się
aż stracisz resztki krwi
Wiesz dobrze, że pamiętam pełen wzgardy pusty śmiech
Gdy czymś gorszym, słabszym zawsze byłam ja
Czy pojąłeś, że to koniec bo sam diabeł posiadł mnie
Już przybrał moją twarz
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz