Ten znajomy lęk rozdziera tak
Wrogiem jesteś ty, czy wróg to ja
A do tego los mi pomącił
W życiu parę spraw
Los jak na złość
Dziwną kartę dał
Może Bóg osądzi
Kto z nas racje ma
Ten znajomy lęk rozdziera wciąż
Wrogiem jesteś ty, czy wróg to on
A do tego los mi pomącił
W życiu parę spraw
Los jak na złość
Ukrył prawdy ślad
Może czas osądzi
Kto z nas rację ma
Czy nie widzisz jak
Czasem płaczę
Nad tym co nie raz
Tu zobaczę
Jaki teraz świat dziwny
Może grzechem jest dziś żyć w nim
Czy nie widzisz jak
Czasem wątpię
W to, że prawdy czas
Gdzieś nastąpi
Kto przeżyje z nas
To co może przyjść
To co może przyjść
MUZYKA: R. SYGITOWICZ
SŁOWA: K. KOWALSKA
Twój pewny krok, każde spojrzenie
Ukrywa coś, znów gubisz się sam
Zabieram Ci ostatnią nadzieję, wiem
Nie powiódł się Twój misterny plan
Mm oh, oh, skąd w Tobie ten gniew?
Powiedz to, skąd w Tobie ten chłód?
Zaskoczę Cię, wiem, mówiąc to,
Że miedzy nami jest już skończone
Ref.:
I mimo, że masz u stóp cały świat
To wszyscy widzą
Twój każdy dzień wypełnia ból
Nie łatwo jest tak
Zapomnieć, gdy żal jeszcze nie minął
Bez cukru życie poznaj znów
Aaa, tylko pieprz i sól
Tak trudno być znów szarym człowiekiem
Gdy widzisz się wśród samych gwiazd
Gdzie rzucą kość będziesz jak szczeniak biegł
Tak bardzo chcesz, by dojrzał Cię świat
Mm oh, oh, skąd w Tobie ten pęd?
Powiedz to, skąd w Tobie ten głód?
Zaskoczę Cię, wiem, mówiąc to,
Że miedzy nami jest już skończone
Ref. (3x)
Powiedz jak
Uwierzyć mam, że to co teraz powiem
Znów nie zrani Cię
I kiedy dasz odpowiedź na
Pytania, których wrogiem
Jesteś po dziś dzień
Pełna obaw
Ktoś miłość obiecał mi
Pełna obaw
Ktoś zamknął przede mną drzwi
Bądź dzisiaj nawet piekłem
Lecz nie unikaj mnie
Nie chcę dłużej tak żyć
Bo gdy nie ma nieba
I Ciebie nie ma
Nas już nie ma, nie ma
Powiedz jak
Uwierzyć mam, że to co teraz zrobię
Znów nie zrani Cię
W niepewności trzymasz nas
Oceniasz chłodnym wzrokiem
Jak długo czekać chcesz
Pełni obaw
Jak długo tak mamy żyć
Pełni obaw
Ktoś zamknął przed nami drzwi
Bądź dzisiaj...
Pełni obaw...
Płyniemy przez rzekę dni
Aż obudzi nas świt
Powiedz jak uwierzyć mam
Że kiedyś mi odpowiesz
Nie potrafię w próżni trwać
Nie jestem przecież bogiem