Już coraz mniej sam wiesz
Nadziei w nas
Staram się zwalczyć
Własny ból i żal
Dziś tylko ty mógłbyś
Ukoić strach
Wypełnić pustkę mego ja choć raz
Tracę siłę wymykasz się
Z mych rąk
Zobaczysz przyjdzie dzień
przyjrzę się waszemu szczęściu
Wybaczyć będzie lżej twemu sercu
Podaruj mi mój gniew
przeklinam los
Za to że dał ci spotkać ją
Tracę siłę
To czego chcesz jest nią
Zobaczysz przyjdzie dzień
przyjrzę się waszemu szczęściu
Odnajdziesz może w niej
Jakąś cząstkę mnie
Zobaczysz przyjdzie dzień
Zniknie też żal w moim sercu
Odnajdziesz może w niej
Jakąś cząstkę mnie
Szukam szczęścia
Niby chcę tego co ty
Skoro tak jest gdzie tkwił nasz błąd
Zobaczysz...
Widzisz jak
Wyczerpana od ran
W sidłach swego smutku tonę
Dziwny mrok
Znów przeszywa tę noc
Coś mówi mi, że nadszedł koniec nas
Czego chcesz
Pewnie sam gubisz się
Już samotność jest twym domem
Dziwny mrok
Znów przeszywa twój wzrok
Niczego dziś nie będzie tobie zal
Pozostawiasz mi ból
Cierń by we mnie rósł
Lecz mogę być teraz tym
Kim być chcę
Już nie powiesz mi dziś
Jak dalej mam żyć
Mogę żyć teraz tak
Jak żyć chcę
Wyczerpana od ran
Tych ran choćbyś chciał
Nie zszyjesz nicią kłamstw
Modlę się może coś zmieni Cię
Bo dla innych jesteś wrogiem
Lecz dziwny mrok
Znów przeszywa tę noc
Coś mówi mi, że stanę z prawdą w twarz
Cierń by we mnie rósł
Lecz mogę być teraz tym
Kim być chcę
Już nie powiesz mi dziś
Jak dalej mam żyć
Mogę żyć teraz tak
Jak żyć chcę
Będę patrzeć, aż wypatrzę Cię
Spośród wielu innych podłych świństw
I choćbyś nawet w kamień zmienił się
I w tej postaci żył
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Nazbyt dobrze by zaprzestać ranić
Nie przestanę wiem póki siłę mam
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz
I coraz szybciej w żyłach płynie krew
I coraz częściej miewasz podłe sny
Że krwi upuszczam by doczekać się
aż stracisz resztki krwi
Wiesz dobrze, że pamiętam pełen wzgardy pusty śmiech
Gdy czymś gorszym, słabszym zawsze byłam ja
Czy pojąłeś, że to koniec bo sam diabeł posiadł mnie
Już przybrał moją twarz
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz