Here I stand
Faced against the rain
Truly Lord
I didn't want to change
Yet I know
That I've seen my God
I was so blind
Now I really want you to be
More than love
Or has it
More than trust
Of what I am ashamed
Yes I know
That I've seen my God
I was so blind
Are you gonna leave without me
By your side
Why should I depend on you again?
Who tells me how
How can I depend on you again
Guess you know
That I've seen my God
I was so blind
Do you wanna see how it feels
No, no
To see me cry
Who tells me why
Why should I depend on you again
Who tells me why
Why should I depend on you again
Who tells me how
How can I depend on you again
Twój pewny krok, każde spojrzenie
Ukrywa coś, znów gubisz się sam
Zabieram Ci ostatnią nadzieję, wiem
Nie powiódł się Twój misterny plan
Mm oh, oh, skąd w Tobie ten gniew?
Powiedz to, skąd w Tobie ten chłód?
Zaskoczę Cię, wiem, mówiąc to,
Że miedzy nami jest już skończone
Ref.:
I mimo, że masz u stóp cały świat
To wszyscy widzą
Twój każdy dzień wypełnia ból
Nie łatwo jest tak
Zapomnieć, gdy żal jeszcze nie minął
Bez cukru życie poznaj znów
Aaa, tylko pieprz i sól
Tak trudno być znów szarym człowiekiem
Gdy widzisz się wśród samych gwiazd
Gdzie rzucą kość będziesz jak szczeniak biegł
Tak bardzo chcesz, by dojrzał Cię świat
Mm oh, oh, skąd w Tobie ten pęd?
Powiedz to, skąd w Tobie ten głód?
Zaskoczę Cię, wiem, mówiąc to,
Że miedzy nami jest już skończone
Ref. (3x)
Już coraz mniej sam wiesz
Nadziei w nas
Staram się zwalczyć
Własny ból i żal
Dziś tylko ty mógłbyś
Ukoić strach
Wypełnić pustkę mego ja choć raz
Tracę siłę wymykasz się
Z mych rąk
Zobaczysz przyjdzie dzień
przyjrzę się waszemu szczęściu
Wybaczyć będzie lżej twemu sercu
Podaruj mi mój gniew
przeklinam los
Za to że dał ci spotkać ją
Tracę siłę
To czego chcesz jest nią
Zobaczysz przyjdzie dzień
przyjrzę się waszemu szczęściu
Odnajdziesz może w niej
Jakąś cząstkę mnie
Zobaczysz przyjdzie dzień
Zniknie też żal w moim sercu
Odnajdziesz może w niej
Jakąś cząstkę mnie
Szukam szczęścia
Niby chcę tego co ty
Skoro tak jest gdzie tkwił nasz błąd
Zobaczysz...