Pazerność, jak bluszcz razem z wiekiem w twym ciele rozrasta
oplata ci serce i rozum, już w sidłach jej trwasz
nienawiść do innych i zazdrość ci oczy przesłania
a ogrom twych potrzeb to wielka studnia bez dna
Wilczy apetyt dziś masz
mym kosztem bawisz się
niewinną przy tym masz twarz
zatrutą w żyłach krew
zwinnie kryjesz swój fałsz
lecz we mnie budzi wstręt
tak dwulicowy ktoś
Rozchwiana wewnętrznie swym chłodem zewnętrznym odstraszasz
a grzechy jak silny narkotyk nie dają ci spać
uśpiony zbudź rozum, wytężaj swe siły i błagaj
by ktoś podał rękę, otworzył ci oczy na prawdy świat
Wilczy apetyt dziś masz
mym kosztem bawisz się
niewinną przy tym masz twarz
zatrutą w żyłach krew
zwinnie kryjesz swój fałsz
lecz we mnie budzi wstręt
tak dwulicowy ktoś
Wilczy apetyt dziś masz
zwinnie kryjesz swój fałsz
przy tym niewinną taką masz twarz
Ta noc kończy się
nie pozwólmy odejść jej
głodni wrażeń obiecanych
w jeden wieczór, jeden taniec
by jej smak poczuć dziś
chłonę każdą z dusznych chwil
w bezlitosny, bo ostatni
jeden wieczór oddaj proszę
jeden taniec
Prowadź mnie
niech cały świat mi raz zazdrości
żadnych łez
dopóki świt nas nie rozłączy
prowadź mnie
tak trudno oprzeć się rozkoszy miłości
W tę noc tańczyć chcę
to dla ciebie stroję się
chcę ubrana w swe słabości
czerwień warg mych z twymi złączyć
czuć tak bliskość by
spijać z ust twych słowa
i głód nasycić przed rozstaniem
w jeden wieczór - ten ostatni
daj mi taniec
Prowadź mnie
niech cały świat mi raz zazdrości
żadnych łez
dopóki świt nas nie rozłączy
prowadź mnie
tak trudno oprzeć się rozkoszy miłości
nikt ze mną tak nie tańczył
nikt na mnie tak nie patrzył
prowadź mnie
niech cały świat mi raz zazdrości
żadnych łez
dopóki świt nas nie rozłączy
prowadź mnie
tak trudno oprzeć się rozkoszy miłości
prowadź mnie
dopóki tego chcę
ta noc kończy się
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D1761239%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten1761239')
Będę patrzeć, aż wypatrzę Cię
Spośród wielu innych podłych świństw
I choćbyś nawet w kamień zmienił się
I w tej postaci żył
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Nazbyt dobrze by zaprzestać ranić
Nie przestanę wiem póki siłę mam
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz
I coraz szybciej w żyłach płynie krew
I coraz częściej miewasz podłe sny
Że krwi upuszczam by doczekać się
aż stracisz resztki krwi
Wiesz dobrze, że pamiętam pełen wzgardy pusty śmiech
Gdy czymś gorszym, słabszym zawsze byłam ja
Czy pojąłeś, że to koniec bo sam diabeł posiadł mnie
Już przybrał moją twarz
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz