Zapamiętam dotyk rąk
Każdy gest każdą noc
Te chwile w nas zostaną aż
Morze łez zmyje ślad
Zapamiętam twoją twarz
Nie zaprzeczysz chciałeś sam
Dla mnie kiedyś zmienić świat
Wszystko jest żartem
Przemija i gaśnie
Odpowiesz mi z czasem mój miły
To co jest ważne
To kochać naprawdę
Już na to zabrakło nam siły
Wierzyłam w nas zupełnie jak
Wierzy się pierwszy raz
Może właśnie przez to znów
Czuję też większy ból
Zawiłą drogę w życiu masz
Nie zaprzeczysz ani ja
Wierzyłam nie chcesz iść nią sam
Wszystko jest żartem...
Kto z was wie dziś co da mi szczęście
Nie on nie ty kimkolwiek będziesz
Nie być w twoim życiu znów tłem
Nie dać się
Nie być w twoim życiu już tłem
Znaleźć siłę w sobie chcę
by tak jak nikt nauczyć się
Samej żyć, wybacz mi
Kto z was jest dziś wart mych poświęceń
Nie on nie ty przynajmniej wiesz czego chcę
Nie być w twoim życiu...
Znaleźć siłę w sobie chcę...
Czasem w nocy budzi mnie
Niespokojnie dziwny lęk
Będę patrzeć, aż wypatrzę Cię
Spośród wielu innych podłych świństw
I choćbyś nawet w kamień zmienił się
I w tej postaci żył
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Nazbyt dobrze by zaprzestać ranić
Nie przestanę wiem póki siłę mam
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz
I coraz szybciej w żyłach płynie krew
I coraz częściej miewasz podłe sny
Że krwi upuszczam by doczekać się
aż stracisz resztki krwi
Wiesz dobrze, że pamiętam pełen wzgardy pusty śmiech
Gdy czymś gorszym, słabszym zawsze byłam ja
Czy pojąłeś, że to koniec bo sam diabeł posiadł mnie
Już przybrał moją twarz
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz