Mogę wszystko Ci dać
Wszystko czego Ci brak
By przy Tobie znów być
Tak blisko znów
Powiedz tylko, że chcesz
Nie odrzucaj dziś mnie
Nawet gdy dotyk mój sprawia Ci ból
Tylko ból
Jeśli wierzysz dziś, że możesz zmienić to
Jeśli sprawisz, że ja też zapragnę Cię
Dzisiaj zobaczysz mnie
Taką jak widzieć chcesz
Dzisiaj siłę Ci dam
I uwierzysz, że
Pójdę gdzie zechcesz mnie
Zobaczyć i mieć
Nawet gdy dotyk Twój
Sprawi mi ból
Tylko ból
Pozwól być blisko tak
Tak byś poczuł miłość mą
Chcę byś żył tym co ja
Chcę Ci ofiarować to
Teraz wiem jak bardzo Cię chcę
I czuję to tak
I chcę żebyś poczuł i pragnął jak ja
Nie pozwól mi odejść gdy bardzo
Tak bardzo Cię
Chcę
Jeśli wierzysz dziś, że możesz zmienić to
Jeśli sprawisz, że ja też zapragnę Cię
Za tę chwilę oddałabym wszystko
Gdybyś tylko pragnął mnie
Powiedz jak
Uwierzyć mam, że to co teraz powiem
Znów nie zrani Cię
I kiedy dasz odpowiedź na
Pytania, których wrogiem
Jesteś po dziś dzień
Pełna obaw
Ktoś miłość obiecał mi
Pełna obaw
Ktoś zamknął przede mną drzwi
Bądź dzisiaj nawet piekłem
Lecz nie unikaj mnie
Nie chcę dłużej tak żyć
Bo gdy nie ma nieba
I Ciebie nie ma
Nas już nie ma, nie ma
Powiedz jak
Uwierzyć mam, że to co teraz zrobię
Znów nie zrani Cię
W niepewności trzymasz nas
Oceniasz chłodnym wzrokiem
Jak długo czekać chcesz
Pełni obaw
Jak długo tak mamy żyć
Pełni obaw
Ktoś zamknął przed nami drzwi
Bądź dzisiaj...
Pełni obaw...
Płyniemy przez rzekę dni
Aż obudzi nas świt
Powiedz jak uwierzyć mam
Że kiedyś mi odpowiesz
Nie potrafię w próżni trwać
Nie jestem przecież bogiem
Zobacz jak
Każdy mój dzień
Na skinienie twoich rąk
W pozytywny zmienia się
Aż chce się żyć i wierzyć, że
To co przyjdzie razem z tobą
Memu życiu nada sens
Cały czas z tobą być
Cały czas liczę dni
Każdy krok zaprowadzi nas
Szybciej wolniej lecz ku sobie
Dajmy tylko temu czas wiem
Zbyt wiele chwil tracimy wciąż
Nie chcę być już twoim wrogiem
Nie odrzucaj moich rąk
Czas załagodzi każdy żal
To pewne już to znam
I on sam wypogodzi twoją twarz
Więc nie marnuj go w żalu tak tkwiąc
Nie wzbraniaj się
I wyrzuć ten gniew, wyrzuć tę złość
Przecież może być
Między nami może być inaczej
Wyrzuć ten gniew i wyrzuć tę złość
Nie poddawaj się niech runie ostatni most
I wyrzuć ten gniew
Czas załagodzi każdy żal
To pewne już to znam
I on sam wypogodzi twoją twarz
Więc nie marnuj go w żalu tak tkwiąc
Nie wzbraniaj się
I wyrzuć ten gniew, wyrzuć tę złość
Przecież może być
Między nami może być inaczej
Wyrzuć ten gniew i wyrzuć tę złość
Nie poddawaj się niech runie ostatni most
I wyrzuć ten gniew