Przyznaję czasem
Nie umiem dojść do siebie
To wiesz wiem ja
Próbuję czasem
Oszukać samą siebie
To grzech
O rzeczy mało ważne potykam się
Umieram by odradzać się
Czekaj na mnie
Zbliżam się...
Masz czas żeby zabić strach
Już dosyć tych kłamstw odpowiedz
Z kim chciałbyś być
Masz czas by zrozumieć fakt
Już dosyć swych lat
Przez kogoś płaczę
W pogoni tracę
Swój rozum niepotrzebnie
To pech
Cokolwiek znaczę jeśli znaczę
Nie umiesz żyć beze mnie to wiem
O rzeczy mało ważne potykasz się
Niewiele jeszcze o mnie wiesz
Czekaj na mnie...
Masz czas...
Powiedz ile mi zostało
Czemu ciągle mi tak mało – mało Ciebie
Niedostępna – kusi nas każda chwila twarzą w twarz
Dokąd zaprowadzi nas?
Powiedz,
Powiedz ile nam zostało – czy spotkamy siebie
Czemu ciągle nam wciąż mało
Czy szukając nowych miejsc
Odkryjemy siebie?
Niedostępna – kusi nas każda chwila twarzą w twarz
Dokąd zaprowadzi nas?
Już coraz mniej sam wiesz
Nadziei w nas
Staram się zwalczyć
Własny ból i żal
Dziś tylko ty mógłbyś
Ukoić strach
Wypełnić pustkę mego ja choć raz
Tracę siłę wymykasz się
Z mych rąk
Zobaczysz przyjdzie dzień
przyjrzę się waszemu szczęściu
Wybaczyć będzie lżej twemu sercu
Podaruj mi mój gniew
przeklinam los
Za to że dał ci spotkać ją
Tracę siłę
To czego chcesz jest nią
Zobaczysz przyjdzie dzień
przyjrzę się waszemu szczęściu
Odnajdziesz może w niej
Jakąś cząstkę mnie
Zobaczysz przyjdzie dzień
Zniknie też żal w moim sercu
Odnajdziesz może w niej
Jakąś cząstkę mnie
Szukam szczęścia
Niby chcę tego co ty
Skoro tak jest gdzie tkwił nasz błąd
Zobaczysz...