Kto z was wie dziś co da mi szczęście
Nie on nie ty kimkolwiek będziesz
Nie być w twoim życiu znów tłem
Nie dać się
Nie być w twoim życiu już tłem
Znaleźć siłę w sobie chcę
by tak jak nikt nauczyć się
Samej żyć, wybacz mi
Kto z was jest dziś wart mych poświęceń
Nie on nie ty przynajmniej wiesz czego chcę
Nie być w twoim życiu...
Znaleźć siłę w sobie chcę...
Czasem w nocy budzi mnie
Niespokojnie dziwny lęk
Są takie chwile
kiedy trudnym się wydaje każdy krok
I miłe chwile
kiedy nie jest na mnie znów skupiony czyjś tępy wzrok
Już chciałam zabić
kiedy ktoś znów tobie mówił o mnie rzeczy złe, wiesz
Dziś mówię za nic znaczą
tyle nie są wstanie wcale zranić mnie
Dlatego żyję pewniej
To mówiłam sobie już od lat
Jeśli pokochasz siebie to
Może cię pokochać cały świat
Dlatego żyję pewnie
Jest coś co wmawiam sobie cały czas
I mogę się śmiać
Kiedy jest mi nawet bardzo samej źle
Żyć coraz pewniej
Żyć coraz pewniej
Możesz, wiem możesz
Żyć coraz pewniej
Żyć coraz pewniej
Są takie chwile
kiedy mówiąc do mnie łamie ci się głos
Żuć bagaż winy
przyjdę - naturalnie zróbmy w końcu pierwszy krok
Dlatego żyję pewniej
To mówiłam sobie już od lat
Jeśli pokochasz siebie to
Może cię pokochać cały świat
Dlatego żyję pewniej
Jest coś co wmawiam sobie cały czas
I mogę się śmiać
Kiedy jest mi nawet bardzo samej źle
Nauczysz się ode mnie, jeśli chcesz to łatwe
Nauczysz się ode mnie, jeśli chcesz to wiem
Żyć coraz pewniej
Żyć coraz pewniej
Dlatego żyję pewniej
To mówiłam sobie już od lat
Jeśli pokochasz siebie to
Może cię pokochać cały świat
Dlatego żyję pewniej
Jest coś co wmawiam sobie cały czas
I mogę się śmiać
Dlatego żyję pewniej
To mówiłam sobie już od lat
Jeśli pokochasz siebie to
Może cię pokochać cały świat
Dlatego żyję pewniej
Jest coś, co wmawiam sobie cały czas
I mogę się śmiać
Kiedy jest mi nawet bardzo samej źle
Będę patrzeć, aż wypatrzę Cię
Spośród wielu innych podłych świństw
I choćbyś nawet w kamień zmienił się
I w tej postaci żył
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Wiesz dobrze, że pamiętam nieprzespanych nocy lęk
Znam dobrze każdy moment, każdy strach
Nazbyt dobrze by zaprzestać ranić
Nie przestanę wiem póki siłę mam
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz
I coraz szybciej w żyłach płynie krew
I coraz częściej miewasz podłe sny
Że krwi upuszczam by doczekać się
aż stracisz resztki krwi
Wiesz dobrze, że pamiętam pełen wzgardy pusty śmiech
Gdy czymś gorszym, słabszym zawsze byłam ja
Czy pojąłeś, że to koniec bo sam diabeł posiadł mnie
Już przybrał moją twarz
To właśnie czuję co noc, co noc
To żal, że żyjesz