Nareszcie są
W końcu do mnie dzisiaj przyszedł
Aniołów krąg, światła blask
Pośród nich ktoś
Kto rozgrzeszy moje winy
Od mych łez czuję że gubię sens
Dawno tonie mój świat
Od twych łez czuję że gubisz sens
Dawno tonie twój świat

Kochasz mnie bo
W każdy dzień staję się lepsza
Pragniesz mych rąk
I czujesz strach
Czasem tylko ja
Pragnę ciebie w sposób inny
Od mych łez czuję że gubię sens
Dawno to nie mój świat

Żyję raz więc mi pozwól
Być płomieniem
To co ja możesz poczuć
Unieść w górę się i mnie też
Zabrać z głowy twej cały ten niepokój
Właśnie tego chcę tylko tego chcę
I wiem że niepotrzebny jest
Cały ten niepokój, cały lęk

Mam pytań sto
To dlaczego ciągle milczę
Miłość jest ze szkła
Krucha tak
Może to błąd
Pewnie pragniesz całkiem innej
W głębi chcesz takiej mnie
Jakiej już dziś
Nie umiem ci dać

Żyję raz więc...
Masz pytań sto
To dlaczego przy mnie milczysz?


Kto z was wie dziś co da mi szczęście
Nie on nie ty kimkolwiek będziesz

Nie być w twoim życiu znów tłem
Nie dać się
Nie być w twoim życiu już tłem

Znaleźć siłę w sobie chcę
by tak jak nikt nauczyć się
Samej żyć, wybacz mi

Kto z was jest dziś wart mych poświęceń
Nie on nie ty przynajmniej wiesz czego chcę
Nie być w twoim życiu...

Znaleźć siłę w sobie chcę...

Czasem w nocy budzi mnie
Niespokojnie dziwny lęk