Są takie chwile
kiedy trudnym się wydaje każdy krok
I miłe chwile
kiedy nie jest na mnie znów skupiony czyjś tępy wzrok
Już chciałam zabić
kiedy ktoś znów tobie mówił o mnie rzeczy złe, wiesz
Dziś mówię za nic znaczą
tyle nie są wstanie wcale zranić mnie
Dlatego żyję pewniej
To mówiłam sobie już od lat
Jeśli pokochasz siebie to
Może cię pokochać cały świat
Dlatego żyję pewnie
Jest coś co wmawiam sobie cały czas
I mogę się śmiać
Kiedy jest mi nawet bardzo samej źle
Żyć coraz pewniej
Żyć coraz pewniej
Możesz, wiem możesz
Żyć coraz pewniej
Żyć coraz pewniej
Są takie chwile
kiedy mówiąc do mnie łamie ci się głos
Żuć bagaż winy
przyjdę - naturalnie zróbmy w końcu pierwszy krok
Dlatego żyję pewniej
To mówiłam sobie już od lat
Jeśli pokochasz siebie to
Może cię pokochać cały świat
Dlatego żyję pewniej
Jest coś co wmawiam sobie cały czas
I mogę się śmiać
Kiedy jest mi nawet bardzo samej źle
Nauczysz się ode mnie, jeśli chcesz to łatwe
Nauczysz się ode mnie, jeśli chcesz to wiem
Żyć coraz pewniej
Żyć coraz pewniej
Dlatego żyję pewniej
To mówiłam sobie już od lat
Jeśli pokochasz siebie to
Może cię pokochać cały świat
Dlatego żyję pewniej
Jest coś co wmawiam sobie cały czas
I mogę się śmiać
Dlatego żyję pewniej
To mówiłam sobie już od lat
Jeśli pokochasz siebie to
Może cię pokochać cały świat
Dlatego żyję pewniej
Jest coś, co wmawiam sobie cały czas
I mogę się śmiać
Kiedy jest mi nawet bardzo samej źle
Barabaraaaaaa.....
Nie pytaj mnie jak się znalazłam tu
Nie pytaj mnie gdzie wtedy był mój bóg
I nie patrz mi, źrenice moje zmień
Bo przecież sam uciekasz wzrokiem gdzieś
Pomóż mi, proszę pomóż mi
Ja też chcę żyć, pomóż mi
Ocal mnie, błagam ocal mnie
Ja też chcę żyć
Nie pytaj mnie czy jadłam dzisiaj coś
Nie pytaj gdzie rodzice moi są
Nie pytaj mnie czy wtedy też był ból
I nie odwracaj oczu, w oczy moje spójrz
Barabaraaaaaa.....
Jeżeli już omijasz mnie
To oczy zmróż i swego syna zobacz tu
Bo może być tak którego znam
Że właśnie on zostanie jednym z nas
Oto Ja
Słyszę każdy szept
Usłyszę też to
Czym chcesz zranić mnie
Znam wiele kłamstw
Bawią one oczy me
Lecz pozwalam widzieć mnie
Taką jak chcę
Oto Ja
Czasem słowa ranią mnie
Choć zamiast serca mam
Dawno już głaz
I jeśli istnieje coś
Warte tego by zmienić się
Zrobię to
Znam wiele prawd
Ciągle nowych uczę się
Nie żądam więcej
Niż mogę mieć
Na szczęście istnieje ktoś
I dlatego poświęcę się
Pozwolę mu odkryć to
A czego Ty nigdy nie chciałeś mieć
Odkryję moje drugie Ja
Bo
Nie nie nie chcę byś
Czymś co byś kiedyś stracić chciał
Oto Ja