Powiedz jak
Uwierzyć mam, że to co teraz powiem
Znów nie zrani Cię
I kiedy dasz odpowiedź na
Pytania, których wrogiem
Jesteś po dziś dzień
Pełna obaw
Ktoś miłość obiecał mi
Pełna obaw
Ktoś zamknął przede mną drzwi
Bądź dzisiaj nawet piekłem
Lecz nie unikaj mnie
Nie chcę dłużej tak żyć
Bo gdy nie ma nieba
I Ciebie nie ma
Nas już nie ma, nie ma
Powiedz jak
Uwierzyć mam, że to co teraz zrobię
Znów nie zrani Cię
W niepewności trzymasz nas
Oceniasz chłodnym wzrokiem
Jak długo czekać chcesz
Pełni obaw
Jak długo tak mamy żyć
Pełni obaw
Ktoś zamknął przed nami drzwi
Bądź dzisiaj...
Pełni obaw...
Płyniemy przez rzekę dni
Aż obudzi nas świt
Powiedz jak uwierzyć mam
Że kiedyś mi odpowiesz
Nie potrafię w próżni trwać
Nie jestem przecież bogiem
Nagle los mi dał
Wszystko co chciałam mieć
W końcu jesteś Ty, jestem ja
Zabrał całe zło
Bym mogła wierzyć Ci,
Że będzie zawsze tak
Jak w tę noc
I drżę w jej blasku całkiem bezsenna,
Bo wiem, że tak bardzo mnie chcesz
Ref.:
W każdą noc będziesz zawsze tylko mój
Tylko Ty stopisz we mnie serca lód
Jak każda noc i Ty odejdzesz
Zostań nim skradnie mi Cię dzień
Rankiem powiesz to był sen
Może to i żart,
Lecz zwątpić nie mogę, gdy
Jesteś cały czas
W każdą noc
I drżę w jej blasku całkiem bezsenna,
Bo wiem, że tak bardzo mnie chcesz
Ref. (2x)
Rankiem powiesz to był sen
Pazerność, jak bluszcz razem z wiekiem w twym ciele rozrasta
oplata ci serce i rozum, już w sidłach jej trwasz
nienawiść do innych i zazdrość ci oczy przesłania
a ogrom twych potrzeb to wielka studnia bez dna
Wilczy apetyt dziś masz
mym kosztem bawisz się
niewinną przy tym masz twarz
zatrutą w żyłach krew
zwinnie kryjesz swój fałsz
lecz we mnie budzi wstręt
tak dwulicowy ktoś
Rozchwiana wewnętrznie swym chłodem zewnętrznym odstraszasz
a grzechy jak silny narkotyk nie dają ci spać
uśpiony zbudź rozum, wytężaj swe siły i błagaj
by ktoś podał rękę, otworzył ci oczy na prawdy świat
Wilczy apetyt dziś masz
mym kosztem bawisz się
niewinną przy tym masz twarz
zatrutą w żyłach krew
zwinnie kryjesz swój fałsz
lecz we mnie budzi wstręt
tak dwulicowy ktoś
Wilczy apetyt dziś masz
zwinnie kryjesz swój fałsz
przy tym niewinną taką masz twarz